Blog komputerowy

Wielu użytkownikom zwykłego, podstawowego Windows XP z pewnością znudziło się już oglądanie ciągle tego samego, stałego, niebieskiego motywu, od którego już bolą oczy. Oczywiście są do ściągania różne motywy systemowe nawet pod XP, ale dokonywane zmiany są głównie na tle kolorystycznym. Istnieje wiele programów służących do upiększania systemu, ale tutaj pojawia się kolejny problem – charakterystyczną cechą większości z nich jest ogromne zapotrzebowanie na zasoby komputera przez co nasza maszyna potrafi nam widocznie zwalniać. W tym celu trzeba zainstalować odpowiedni program i ewentualnie dostosować go w ten sposób aby jak najmniej zabierał pamięci naszego „piecyka”. Przedstawię teraz kilka najpopularniejszych (co nie znaczy, że najlepszych) oraz kilka najlepszych (co z kolei nie znaczy, że najpopularniejszych) programów dzięki, którym nasz system nabierze całkowicie nowego wyglądu – co nie zmienia faktu, że w zmianach zewnętrznych (jak i wewnętrznych zresztą też) króluje tutaj Linux. Nakładka systemowa (bo tak to się fachowo nazywa), czy też dodatkowa powłoka pulpitu (to już z kolei nazwa używana przez profesjonalnych informatyków po Krakowskiej Politechnice), która ma za zadanie przede wszystkim monitorować nasz system, pokazywać stan o wykorzystaniu zasobów (głównie procesora i RAMu), a także informować o sprzęcie czy systemie. Nakłada taka umieszczana jest przeważnie w formie prawego panelu bocznego i nie zajmuje dużo miejsca. Jej głównymi atutami jest funkcjonalność i duże możliwości konfiguracyjne. W zależności od panelu możemy dodać do niego informacje o naszej sieci, o tym czy posiadamy nowe wiadomości w skrzynce e-mail, możemy dodać mini listę dyskusyjną, a także informacje o takich rzeczach jak obecnie grana piosenka czy nawet info o…pogodzie. Sami więc widzicie, że takie rzeczy są bardzo przydatne, lecz trzeba uważać z wyborem takiej nakładki, albowiem zdarzają się takie, które potrafią zabrać nam nawet do 50% zasobów komputera co jest absolutnym skandalem. Są jednak pewne wyjątki od reguły…

Archiwum dla Grudzień, 2009

Asembler jest programem służącym do asemblacji. Tylko co to jest asemblacja? To nic innego, jak przetwarzanie języka programistycznego języka asemblera na jego maszynową wersję. Brzmi to trochę skomplikowania i właściwie dla zwyczajnego użytkownika komputerów w ogóle nie wiadomo, o co chodzi, ale tak właśnie jest. Konrad Zuse był człowiekiem, któremu pierwszemu udało się skonstruować pierwszego aseblera. Był to prosty układ elektromechaniczny, który posiadał wprogramowany program Z4 – był to moduł Planfertigungsteil. Dzięki niemu właśnie można było odczytywać adresy i rozkazy. Natomiast w Polsce pierwszym asemblerem był XYZ, którego zaprojektowano w pięćdziesiątym ósmym roku na komputer SAS. Asemblery są językami niskiego poziomu, i to bardzo skomplikowanymi. Z latami, jak przybywały coraz to nowsze, atrakcyjniejsze i prostsze w obsłudze języki, asemblery traciły na uwadze. Dzisiaj już nie używa się ich w ogóle, z małymi wyjątkami dotyczącymi mikrokontrolerów, których sterowniki pisze się właśnie w tym języku programowania. Swoje miejsce znajdują także w różnego rodzaju sterowników innego, np. domowego sprzętu – tam nadal one wiodą prym i zapowiada się, że jeszcze długo będą. Jednak dzisiejsi programiści unikają go jak ognia, kiedy tylko mogą – atrakcyjność dzisiejszych języków na topie jest zbyt wygodnia, by przesiadać się na asemblerowskie hieroglify.

BASIC. Pełna nazwa tego języka programowania to Beginner’s All-purpose Symbolic Instruction Code. Jest językiem programowania wysokiego poziomu i został wymyślony w sześćdziesiątym czwartym roku. Jego twórcami byli Thomas E. Kurtz oraz John George Kemeny. Wymyślili go podczas studiów w Dartmouth College. Pierwsza wersja tego programu została oparta na Algolu oraz Fortanie, a jej pełna nazwa brzmiała Bartmouth BASIC. Pierwszy program napisany całkowicie w tym języku został wyprodukowany i uruchomiony pierwszego maja w sześćdziesiątym czwartym roku. Projektantom BASICu bardzo zależało, by język ten był bardzo prosty dla każdego, kto dopiero zaczyna przygodę z programowaniem – uwzględniali podczas produkcji łatwość użytkowania, dbali o to, by zastosowania miały charakter zbliżony do wszechstronności, a komunikaty z błędami miały wyświetlać jasną i zrozumiałą informację, co jest z kodem źródłowym nie tak. Kiedy na rynku komputerowym pojawił się Altair 8800 BASIC od razu zyskał opinię najlepszego języka programowania dla amatorów i półprofesjonalistów. Jego wersję dla tego komputera napisał Paul Allen wespół z dzisiejszym ojcem chrzestnym systemów operacyjnych, czyli Billem Gatesem. W naszym kraju BASIC był najbardziej popularny wśród użytkowników Atar, ZX Spectrum, Commodore i innych komputerów ośmiobitowych.

1Ekran informacyjny w obudowie. Jednym ze sposobów sprawdzania podstawowych informacji w komputerze to spoglądanie na mini wyświetlacz w nowszych obudowach. Kiedyś to był niemożliwe, dzisiaj to już raczej standard – w nowszych modelach obudów komputerowych znajdują się bowiem małe wyświetlacze LCD na których zaznaczone są najważniejsze informacje takie jak temperatura procesora, długość pracy komputera, prędkość wiatraka. Oczywiście nie na samej diagnostyce się kończy, dzięki takiemu panelowi możemy ustawić ograniczenia temperatury (ustawić maksymalną temperaturę po której osiągnięciu komputer będzie się awaryjnie wyłączał lub przechodził w stan hibernacji) czy też wybrać odpowiednią prędkość wiatraka. Możliwości zatem mamy sporo, a korzystanie z owego panelu nie wymaga instalacji dodatkowe oprogramowania – tym lepiej jako, że mamy do tych informacji dostęp cały czas. Sami zatem widzicie, że rozwiązanie to jest bardzo wygodne, ale także niesamowicie ekonomiczne, za co należy się plus pomysłodawcą. Prosto i przystępnie, a to się w dzisiejszych czasach ceni. Rzadko pojawiają się rzeczy, które idą na korzyść dla użytkownika, a tu natomiast taki feler i proszę w końcu ktoś o nas pomyślał ;).

Bardzo przydatne narzędzie dostarczające nam informacji na temat naszego BIOS’u. Pisząc o programach diagnostycznych wielu skupia się głównie na pomiarach systemowo sprzętowych opisujących głównie stan procesora, dysku twardego, kart rozszerzeń. W końcu jednak ktoś wpadł na pomysł zrobienia czegoś nowego. I tak oto powstał BIOS Wizard, jeden z niewielu i zarazem najlepszy program do diagnostyki naszego BIOS’u.  Dzięki temu programowi odczytamy zarówno podstawowe parametry BIOS’u takie jak jego ID czy dane producenta, a także informacje zaawansowane (układ RAMu, dokładną diagnozę pracy procesora). Dodatkowo program zajmuje tyle ile codzienny SPAM (500 kilobajtów) oraz jest rozpowszechniany na licencji Adware. Sama aplikacja jest natomiast bardzo prosta w obsłudze i nikomu nie powinna sprawić problemów w obsłudze. Jedyne co trzeba zrobić to wcisnąć odpowiednie guziki, a program sam, w ekspresowy sposób przygotuje nam dane do przeglądnięcia. Proste, szybkie i darmowe czyli wszystko to czego powinniśmy wymagać od profesjonalnego programu komputerowego. Sytuacja podobna jak z paroma innymi przykładami – mieć warto, zawsze się może przydać tym bardziej że jest praktycznie niezauważalny. Gorąco polecam.

2EVEREST to jeden z najlepszych aplikacji służąca do pobierania informacji na temat naszego komputera (czyli jego diagnostyki), przeprowadzania testów sprzętowych i sprawowania kontroli nad podzespołami naszego komputera. Sam program waży doprawdy niewiele i nie stanowi żadnego obciążenia dla naszego systemu czy sprzętu. Posiada on bardzo prosty interfejs, w którym wszystko podzielone jest na odpowiednie kategorie łącząc tym samym prostotę z kompleksowością oferowanych usług. Diagnozy przeprowadzane przez niego są bardzo dokładne i w żadnym wypadku nie mijają się z prawdą. Podobnie jest z testami przez niego przeprowadzanymi – są one bardzo dokładne i dodatkowo stale aktualizowane więc niema miejsca na pomyłki. Za sam pomiar temperatury (mierzony w dwóch skalach: Celsjusza oraz Farenheita) autorom należą się owacje na stojąco – pomiar ten jest aktualizowany w czasie rzeczywistym więc nieważne kiedy spojrzymy na program – dane te za każdym razem będą aktualne. Niestety twórcy zaprzestali rozwoju wersji Home Edition i jedyne aktualizowane wersje to dwie płatne edycje programu. I mimo tego iż tamtych się kupować nie opłaca to nawet  starszą wersję Home każdy powinien mieć na swoim komputerze.

Stworzony przez jednego człowieka, Erika Deppe program Nero InfoTool to należące do tych „specjalistycznych” (co oznacza, że skupiają się na jednej rzeczy, którą wykonują bardzo dobrze) narzędzie diagnostyczne, dzięki któremu sprawdzimy i ocenimy stan naszych wymiennych nośników danych (mowa tu oczywiście o CD i DVD, a dalszych, bliżej nieokreślonych czasach również i o Blu-Ray). Sprawdzimy przede wszystkim ile dysków wymiennych zamontowanych jest do komputera, ile z nich działa poprawnie, a te działające możemy sprawdzić pod kątem funkcjonalności – zdiagnozować jaką posiadają prędkość nagrywania jakie obsługuje formaty, czy to nagrywarka typu Combo czy też nie. Interfejs jest bardzo prosty w obsłudze i nie powinien sprawić użytkownikowi problemu. Cała lista sprzętu jest wypisana czarno na białym, a po prostu to co posiadamy jest zaznaczone na zielono. Oczywiście w programie można wykonywać dokładne ekspertyzy sprzętu dzięki czemu staje się jeszcze bardziej użyteczniejszy. Dodatkową zaletą jest możliwość wydrukowania wyników operacji (jeśli chcemy je np. komuś pokazać).

Belarc Advisor to program diagnozujący, który pierwsze co robi to sam wykrywa nasze oprogramowanie na podstawie posiadanych przez nas licencji. Następnie jego głównym celem jest przetestowanie poziomu bezpieczeństwa w naszym komputerze oraz sprawdzenie każdego programu po kolei w celu znalezienia ewentualnych błędów/luk programu oraz sprawdzenia czy nie ma przypadkiem nowej wersji do pobrania – w drugim przypadku aplikacja sama pobierze oraz zainstaluje ewentualne łatki/patche/uaktualnienia. Jest to najlepszy przykład na to, że w dzisiejszych czasach  dalszym ciągu da się zrobić program innowacyjny i zarazem taki, który nie okaże się bezużytecznym śmieciem. Dodatkowo program posiada bardzo wygodny interfejs, gdzie wszystkie opcje są na swoim miejscu. Na plus samej aplikacji można również wrzucić dobrą stabilność i małe zapotrzebowanie na zasoby procesora, co koniec końców daje nam dobry, szybki i stabilny program diagnostyczny – czy trzeba chcieć więcej? Nie wiem jak wam, ale mi to w zupełności wystarczy.